Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prainha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prainha. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

na Pico do Facho i dalej do plaży Prainha

Tego dnia pogoda nie była łaskawa. Pierwsze podejście na Pico do Facho górujące nad Machico było dość ciężkie. Mimo iż stosunkowo krótkie, to nachylenia z palącym słońcem zrobiło swoje.
Mimo to wdrapanie się tam jest warte swojej ceny :)
Stąd już widac cel naszej podróży. To drugie, dalsze miesteczko, a przed nim Prainha (mała plaża). Znajdują się na przylądku św. Wawrzyńca - najdalej na wschód wysunięta część Madery.
Szlak przez góry nie był oznacznony wcale. Kilka razy ścieżka się rozgałęziała i bez dobrej mapy z GPS na pewno byśmy pobłądzili. Choć tutaj to nic strasznego, tak naprawdę, bo na tak niewielkiej przestrzeni zawsze przecież dokądś się dojdzie :)





Wędrówka upływała miło. Po pokonaniu grzbietu, mimo słońca, ochłodę dawała bryza od oceanu. Wędrówka wśród opuncji i jaszczurek.
Powyżej widok na grzbiet pod którym "poprowadzony" jest szlak który przeszliśmy.
Krótki postój na kawę w Canical, i dalej w drogę, niestety już asfaltową szosą w stronę plaży.

Powyżej widok na plażę. Ani specjalnie duża, ani ładna, ale podobno jedyna na Maderze naturalna plaża piaszczysta (a nie z piasku z Sahary).
Miły koniec wędrówki. Można stąd wrócić zarówno do Machico jak i Funchal autobusem, co też uczynyliśmy, ze względu na deszcz i chmury które nadeszły z północy wczesnym popołudniem.