Jaroměř (po polsku Jaromierz) to niewielkie miasto w kraju hradeckim. W maju 2009 roku zawitałem tam, z okazji kolejowego festynu który się tam odbywał.
Korzystając z okazji zwiedziłem miejscowy skansen i wystawę, z ciekawymi eksponatami związanymi z historią czeskiej kolei.
 |
Szafa zależności (odpowiada za m.in. prawidłowe ułożenie drogi przebiegu) |
 |
Stary aparat blokowy |
 |
Urządzenie do obsługi pragotronów - czyli starych klapkowych tablic informacyjnych na dworcach. Działa to na perforowane karty, na których zapisane są dane o pociągu. |
 |
Tabliczka znamionowa parowozu. |
Stąd zabytkowym pociągiem, prowadzonym parowozem udaliśmy się do Pardubic. Z Pardubic kursował zabytkowy wagon motorowy, którym można było dotrzeć do stacji Rosice nad Labem, gdzie znajduje się niewielkie muzeum poświęcone komunikacji miejskiej i kolei.
Na zakończenie dnia wracając już do Pragi, wybraliśmy się na przejażdżkę ku zachodowi słońca do miejscowości Vráž u Berouna. Ta urocza stacja obsługiwana była wtedy przez jednego człowieka. Był on jednocześnie: kasjerem, rewidentem, dyżurnym ruchu, nastawniczym i zwrotniczym. Może dlatego w Czechach utrzymało się więcej lokalnych linii niż w Polsce...
 |
lekko powałdowane widoki, po wyjeździe z Pragi |
 |
malutkie przystanki osobowe z wąskim peronem |
 |
stacja Vráž u Berouna i jej jednoosobowa obsługa |
 |
prosty sposób jak z Kolei Czechosłowackich zrobić Koleje Czeskie. |
Podróżowanie koleją, i sama kolej to moje hobby od dzieciństwa. Kiedyś dużo więcej czasu spędzałem w pociągach, podróżując bez celu, dla samej przyjemności podróżowania. Kolej w Czechach zawsze zachęcała bardziej do podróżowania niż nasza polska. Od kolei w Czechach też pochodzi nazwa tego bloga, ale o tym innym razem.
Na dodatek, do dziś bardziej doceniam podróż koleją niż chociażby własnym samochodem. Mimo iż nie jest się tak elastycznym, to jednak otoczka podróży jest czymś dla czego warto nieraz zrezygnować z wygody, i udać się w podróż koleją. Nie mówię tu oczywiście o podróżach szybkimi pociągami, jak chociażby Pendolino. Smak kolejowej podróży najlepiej poczuć na bocznych liniach, z dala od magistrali, gdzie zachował się jeszcze klimat dawnych lat. Klimat magii podróży. W Polsce, takich miejsc już prawie nie ma.