sobota, 2 maja 2015

Wzdłuż Liwca

Moją dzisiejszą wycieczkę zacząłem na przystanku kolejowym Warszawa Zacisze Wilno. To najnowsza warszawska stacja, zbudowana przez dewelopera, specjalnie do obsługi nowego osiedla.
Stąd dojechaliśmy do Tłuszcza, gdzie przesiedliśmy się do autobusu szynowego do Wyszkowa.
Z Wyszkowa, najpierw wzdłuż Bugu, pojechaliśmy do Kamieńczyka. Tutaj zaprzyjaźniliśmy się z Liwcem i już do samego Jadowa towarzyszył nam po lewej stronie. 



Pierwszym postojem było Loretto. To zakon sióstr Loretanek. Znajduje się tutaj niewielki kościół, lecz obok niego powstaje nowy, sądząc po okach barkowy kościół.

Dalej przez Puste Pola i Urle dojechaliśmy do Jadowa. W Jadowie warto zatrzymać się na rynku, by skorzystać z usług miejscowej lodziarni. Słynie ona z domowych lodów. Przepyszne!!

niespiesznie płynący Liwiec

kościół na rynku w Jadowie 
a oto i niepozorna lodziarnia z niesamowitymi lodami
Stąd leniwie, ku zachodzącemu słońcu pojechaliśmy do Tłuszcza. By w pociągu zakończyć naszą sobotnią wędrówkę. Po drodze, w Chrzęsnem zajrzeliśmy w okna późnorenesansowego pałacu.


 



przed dworcem w Tłuszczu podróżnych wita semafor kształtowy


3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Fakt. Mimo iż po horyzont płasko, to całkiem ładnie :)

      Usuń
  2. Moje stare tereny. fajny post :)

    OdpowiedzUsuń